495 lat Kochanowskiego. Poezja, która nie zna czasu

W 2025 roku przypada 495. rocznica urodzin Jana Kochanowskiego – twórcy, który po dziś dzień przemawia do nas z niezwykłą siłą. Jego poezja, choć osadzona w realiach renesansowej Polski, nie przestaje zachwycać swoją głębią, formą i uniwersalnym przesłaniem. To doskonała okazja, by raz jeszcze spojrzeć na dorobek mistrza z Czarnolasu – poety, który potrafił ubrać w słowa zarówno żal po stracie dziecka, jak i żart przy stole.

Czarnoleski klasyk renesansu

Jan Kochanowski przyszedł na świat w 1530 roku w Sycynie, kształcił się m.in. na Uniwersytecie w Padwie, podróżował po Europie, a ostatecznie osiąść postanowił w Czarnolesie. Tam powstały jego najważniejsze dzieła – od filozoficznych „Pieśni” po żartobliwe „Fraszki”. Był twórcą dwujęzycznym: pisał zarówno po łacinie, jak i po polsku. I to właśnie w języku ojczystym stworzył arcydzieła, które na trwałe weszły do kanonu literatury narodowej.

Jego poezja to nie tylko estetyczna forma – to świadectwo epoki i głęboka analiza ludzkiego doświadczenia: cierpienia, radości, zwątpienia, miłości i wiary. Był poetą wszechstronnym, który z równą swobodą pisał o bólu po stracie córki, jak i o ulotnym wdzięku kobiecego uśmiechu.


„Treny” – poezja żalu i ukojenia

„Treny” to prawdopodobnie najbardziej poruszający cykl w twórczości Kochanowskiego – zbiór dziewiętnastu utworów napisanych po śmierci ukochanej córki Urszulki. To głęboko osobiste i do bólu szczere wyznanie ojcowskiej rozpaczy, a zarazem uniwersalne dzieło o ludzkim cierpieniu i próbie pogodzenia się z losem.

Kochanowski w „Trenach” nie ukrywa bólu, waha się, pyta o sens istnienia, wątpi w boską sprawiedliwość. A jednak na końcu tej poetyckiej drogi pojawia się ukojenie i zgoda na to, czego nie da się zmienić. „Treny” to arcydzieło, które przemawia do każdego, kto choć raz zmierzył się z nieodwracalną stratą.


„Pieśni” – sztuka życia w harmonii

W „Pieśniach” – inspirowanych antykiem i filozofią stoicką – Kochanowski pokazuje zupełnie inne oblicze. Zamiast lamentu, oferuje mądrość i równowagę. Przypomina, że życie najlepiej przeżyć w umiarze, z rozwagą, w zgodzie z naturą i własnym sumieniem.

Jedna z najbardziej znanych fraz pochodzi właśnie z „Pieśni IX” z „Ksiąg wtórych”:
„Nie porzucaj nadzieje, jakoć się kolwiek dzieje”.
To esencja renesansowego optymizmu – przekonania, że nawet w trudnych chwilach warto zachować spokój ducha i wiarę w lepsze jutro.


„Odprawa posłów greckich” – teatr sumienia i odpowiedzialności

W „Odprawie posłów greckich” Kochanowski sięga po klasyczną inspirację – „Iliadę” Homera – by zbudować dramat o politycznej wymowie. Choć akcja toczy się w mitycznej Troi, przesłanie utworu uderza w realia XVI-wiecznej Polski. To ostrzeżenie przed biernością elit, egoizmem i zdradą interesu państwowego.

Dramat powstał w czasach, gdy Rzeczpospolita zmagała się z zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi sporami. Kochanowski, zaniepokojony losem ojczyzny, pytał: co stanie się z państwem, którego przywódcy nie słuchają głosu rozsądku? Odpowiedź dawał, odwołując się do tragedii Troi.


„Fraszki” – lusterko ludzkich słabości

Zbiór ponad 300 „Fraszek”, tworzonych przez prawie 40 lat, to prawdziwa galeria ludzkich przywar, radości i refleksji. W tych krótkich formach Kochanowski bywa złośliwy, dowcipny, czuły, a czasem zadumany. Opisuje życie dworskie, przyjaźnie, relacje miłosne, przemijanie i śmierć.

Choć często ubrane w lekki ton, „Fraszki” są głęboko filozoficzne. Pokazują człowieka w całej jego złożoności – śmiesznego i tragicznego zarazem. To także osobista kronika życia poety – jego obaw, obserwacji i przekonań.


„Psałterz Dawidów” – poezja wiary i wolności

Kochanowski, głęboko zakorzeniony w tradycji chrześcijańskiej i humanistycznej, w „Psałterzu Dawidów” dokonuje niezwykłego dzieła: przekłada biblijne psalmy na język polski, nadając im nowy, artystyczny wymiar. To nie tylko modlitewnik – to manifest wiary zhumanizowanej i refleksyjnej.

W poetyckim tłumaczeniu Kochanowskiego religia nie traci głębi, ale zyskuje emocjonalny i estetyczny wymiar. Widać w nim zarówno cześć dla Boga, jak i szacunek dla wolności człowieka, jego sumienia i moralnych wyborów.


Poeta, który nie przemija

Choć od narodzin Jana Kochanowskiego minęło już prawie pięć stuleci, jego twórczość wciąż porusza, inspiruje i uczy. Potrafił mówić o sprawach trudnych i najprostszych z równą elegancją i głębią. Dzięki niemu język polski rozkwitł, a polska literatura sięgnęła europejskich szczytów.

Rok 2025 to dobry moment, by powrócić do poezji Jana z Czarnolasu – nie z obowiązku, ale z ciekawości, zachwytu i potrzeby rozmowy z kimś, kto rozumiał człowieka jak mało kto.

Pamięć-Historyczna.net, Jagiellonia.org