Mieczysław Pawlikowski – Pan Zagłoba: lotnik, aktor, legenda z Żytomierza
W czasie II wojny światowej Pawlikowski służył w Polskich Siłach Powietrznych w Wielkiej Brytanii jako sierżant bombardier, wykonując 29 niebezpiecznych lotów bojowych w dywizjonach 300 i 301. Dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych, stawił czoła śmierci w powietrzu – po zestrzeleniu samolotu Halifax Mk II we Francji wraz z załogą przemierzył niebezpieczne Pireneje, by dotrzeć do Gibraltaru.
Niebo nie było jego jedyną sceną. W Anglii Pawlikowski rozwijał działalność artystyczną, był lektorem i spikerem polskich audycji radia BBC, a w latach 1943–1944 występował w Lotniczej Czołówce Teatralnej zorganizowanej przez por. Leopolda Skwierczyńskiego. 1 maja 1945 roku, po zakończeniu wojny, na własną prośbę opuścił szeregi Polskich Sił Powietrznych.
Po powrocie do Polski jego życie artystyczne nabrało jeszcze większego blasku. Pawlikowski grał w wielu warszawskich teatrach: Klasycznym, Powszechnym, Narodowym, Ateneum, Współczesnym, Syrena, Polskim i Nowym. To rola Szlachcica Zagłoby w „Panu Wołodyjowskim” Jerzego Hoffmana oraz w serialu „Przygody Pana Michała” przyniosła mu ogromną popularność. Jednocześnie prowadził kultowy program radiowy „Podwieczorek przy mikrofonie”. Debiutował w filmie „Warszawska premiera” (1950) Jana Rybkowskiego, a jego ostatnia filmowa kreacja, w „Skradzionej kolekcji” Jana Batorego, ujrzała światło dzienne już po jego śmierci w 1979 roku.
Mieczysław Pawlikowski odszedł nagle 23 grudnia 1978 roku na zawał serca. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, a pamięć o nim trwa – 22 lutego 1980 jedna z warszawskich ulic na Pradze-Południe została nazwana jego imieniem.
Dziś pozostaje symbolem odwagi, pasji i polskiego ducha. Lotnik niezłomny, artysta charyzmatyczny, Pan Zagłoba z Żytomierza – legenda, która ożywia scenę i ekran w naszej pamięci.
Włodzimierz Iszczuk