Otolia Kraszewska — zapomniana dama pędzla z Żytomierza, która podbiła Monachium
W czasach, gdy granice i tożsamości ulegały dramatycznym przemianom, Otolia Kraszewska zachowała w sobie niezmienne umiłowanie piękna. Urodzona w Żytomierzu artystka o polskich korzeniach stała się częścią europejskiej historii sztuki — a jej losy przypominają o losie tysięcy Polaków z dawnych Kresów, którzy wnieśli swój blask w kulturę Zachodu.
ŻYTOMIERZ — KOLEBKA POLSKIEJ KULTURY NA WSCHODZIE
W drugiej połowie XIX wieku Żytomierz był jednym z najważniejszych ośrodków polskiego życia kulturalnego na Wołyniu. To właśnie tutaj, 15 lutego 1859 roku, urodziła się Otolia Kraszewska — dziewczynka, która miała połączyć melancholię Wschodu i elegancję Zachodu.
Pochodziła z rodziny polskich szlachciców głęboko zakorzenionych w tej ziemi. Lecz historia nie była łaskawa — po klęsce Powstania Styczniowego ojciec Otolii został zesłany do Tambowa. Tam, wśród obcych krajobrazów, dziewczynka poznała smak wygnania i tęsknoty, które już na zawsze przeniknęły jej wrażliwość artystyczną.
OD LWOWA PO KRYM — W POSZUKIWANIU ŚWIATŁA
Po powrocie z zesłania rodzina zamieszkała we Lwowie, następnie w Żytomierzu, a później na Krymie, gdzie młoda Otolia rozpoczęła naukę u wybitnego marynisty Iwana Ajwazowskiego. Spotkanie z mistrzem morza ukształtowało jej spojrzenie na sztukę: w jej obrazach pojawiły się miękkie refleksy światła, delikatność koloru i atmosfera zadumy, które pozostały jej znakiem rozpoznawczym.
MONACHIUM — STOLICA ARTYSTÓW I SPEŁNIENIE MARZEŃ
W 1885 roku Otolia Kraszewska na stałe przeniosła się do Monachium, które w tamtym czasie przyciągało artystów z całej Europy. Studiowała malarstwo, brała udział w wystawach i współpracowała z miejscowymi stowarzyszeniami artystycznymi.
Jej prace publikowano w prestiżowych magazynach, w tym w słynnym czasopiśmie „Jugend”, które zapoczątkowało nowy kierunek w sztuce — jugendstil. Malowała pełne wdzięku i emocji sceny rodzajowe, kompozycje kwiatowe, subtelne portrety kobiece, a także tworzyła ilustracje, wachlarze i artystyczne pocztówki.
Jej malarstwo zalicza się do nurtu sentymentalnego malarstwa salonowego — eleganckiego, delikatnego, a zarazem przepełnionego ludzkim ciepłem.
ARTYSTKA BEZ OJCZYZNY
Życie Otolii Kraszewskiej było nieustanną wędrówką pomiędzy miejscami i tożsamościami. Po latach spędzonych za granicą, w 1919 roku, artystka otrzymała paszport Ukraińskiej Republiki Ludowej — gest symboliczny, potwierdzający jej związki z ziemią, z której pochodziła.
W kolejnych latach, w następstwie zawirowań politycznych i wojen, stała się osobą bez obywatelstwa, otrzymując paszport nansenowski, dokument przyznawany uchodźcom i wygnańcom w Europie. Dopiero pod koniec życia, w Monachium, uzyskała obywatelstwo niemieckie.
DZIEDZICTWO I PAMIĘĆ
Otolia Kraszewska zmarła 3 marca 1945 roku w Monachium, w ostatnich miesiącach II wojny światowej. Zostały po niej obrazy, które emanują światłem, czułością i spokojem — tak różnym od niepokoju czasów, w których żyła.
Dziś jej nazwisko powraca z zapomnienia. Kraszewska staje się symbolem losu wielu Polaków z dawnych wschodnich województw Rzeczypospolitej — ludzi, którzy mimo utraty ojczyzny pozostali wierni pięknu, kulturze i duchowi wolności.
Jej życie to poetycka przypowieść o kobiecie z Żytomierza, która potrafiła ocalić w sobie światło sztuki, nawet wtedy, gdy wokół zapadał mrok.
Włodzimierz Iszczuk